- Byłam w ogrodzie.

bieg rzeczy.
szukasz sposobu, by wszystko pozostało po staremu.
- Był dobrym człowiekiem.
- Nie. Zaparz herbaty dla lady Althorpe.
ukrywać. Nigdy po raz drugi nie wyszła za mąż, ale jej życie
moją pomoc.
wąchał! W oczach Pierce'a było tyle żaru i
ganku wyrwany z korzeniami krzak pomidora.
– Rozumiem. Zaraz podzwonię i poszukam czegoś odpowiedniego.
– mruknął Mowery.
przyjaciółki Victorii, które w jakiś tajemniczy sposób
w jego oczach.
nie do końca zdawał sobie z tego sprawę. Ten pocałunek...
- Jeśli nie masz nic przeciwko temu, pójdę na

- To wersja skrócona i poprawiona. Nie chciałem cie

dla pana, milordzie. Od lady Stanton.
syna i ojca.
Aż podskoczyła z wrażenia.

własnej broni. – Idźcie do dzieci. Przekażę pana Mowery’ego

Poczuł, ¿e spociły mu sie dłonie. Scisnał palcami
temat sędziego Cole’a, które wzbudzi ciekawość każdej liczącej się osoby w Teksasie. W szafie starego człowieka
zdenerwowana, ale... - Wzruszył ramionami z wyrazem

Szkot przystanął.

- Dziękuję, że przyjechałeś.
Ruszył za Marla korytarzem.
do słabych, bezbronnych kobietek, potrzebujacych me¿czyzny,